Play therapy – na pomoc dziecku i rodzinie. Po polsku i po angielsku

  • 18.01.2020, 19:12 (aktualizacja 18.01.2020, 19:33)
Play therapy – na pomoc dziecku i rodzinie. Po polsku i po angielsku
Rozmawiamy z Joanną Babinską, psychoterapeutą dziecięcym Poradnia Zdrowia Psychicznego „Homine”,

Proszę opowiedzieć nam o swoim wykształceniu i edukacji. Widzę, że ma Pani magistra w psychoterapii. Gdzie Pani studiowała psychologię i psychoterapię? Gdzie Pani zdobywała doświadczenie? I Dlaczego Wrocław?

Tak naprawdę zawsze byłam zainteresowana pomocą innym, a zwłaszcza dzieciom. Już jako nastolatka pomagałam w lokalnym domu dziecka i pisałam artykuły do lokalnej gazety na temat problemów dzieci w moim mieście. Psychoterapię i psychologię skończyłam na Uniwersytecie w Atlancie w Stanach Zjednoczonych. Tam też zdobywałam doświadczenie i wiedzę w placówkach terapeutycznych dla dzieci wykorzystywanych seksualnie, fizycznie, emocjonalnie, porzuconych, doświadczających przemocy w rodzinie, ale także w prywatnej praktyce i poradniach pomagając dzieciom i ich rodzinom z trudnościami w szkole czy w domu. Podczas studiów bardzo chciałam uzyskać praktyczne umiejętności w play therapy. Szczególnie upatrzyłam sobie Georgia State University w Atlancie, ponieważ posiada on jeden z lepszych wydziałów play therapy w Stanach Zjednoczonych. Tam miałam okazję szkolić się przez kilka lat w tej metodzie, pod okiem wyjątkowych specjalistów, po czym w końcu zostałam licencjonowaną psychoterapeutką (LPC) oraz certyfikowaną psychoterapeutką dziecięcą wyszkoloną w play therapy (RPT). A dlaczego Wrocław? Bo to jest miasto spotkań (śmiech). Chciałam zamieszkać w Polsce i po gruntownym studiowaniu różnych miejsc wybrałam właśnie Ołtaszyn we Wrocławiu. Uważam, że jest to miejsce wyjątkowe. Chyba w żadnym miejscu w Polsce nie ma tak dużej różnorodności, a zarazem wielkość Wrocławia nie jest przytłaczająca.

Więc oferuje Pani również terapię po angielsku?

Tak, oczywiście. Pomagam również dzieciom i rodzinom, którzy posługują się językiem angielskim. Pracuję z dziećmi z problemami związanymi między innymi z żałobą i utratą, traumą, lękami, zespołem nadpobudliwości psychoruchowej, z deficytem uwagi (ADHD), rozwodem i separacją rodzicielską, depresją, zachowaniem, na przykład w szkole, nadużyciami emocjonalnymi oraz seksualnymi, ogólnymi trudnościami z regulacją emocjonalną oraz zespołem stresu pourazowego (PTSD).

Pani praca skupia się teraz głównie na dzieciach i rodzinach. Zacznijmy od podstaw. Co to jest play therapy?

Zacytuje Platona: „Możesz odkryć więcej o człowieku w godzinę zabawy aniżeli w rok konwersacji”. I szczerze myślę, że to prawda. Podobnie jak w przypadku tradycyjnej terapii konwersacyjnej, terapia przez zabawę opiera się na relacji pomiędzy wyszkolonym psychoterapeutą dziecięcym a dzieckiem. Celem zabiegów terapeutycznych jest pomóc dziecku w rozwiązywaniu jego problemów i w przywróceniu mu naturalnej harmonii. Często rodzice czują się zagubieni, gdy próbują zrozumieć, dlaczego ich dziecko zachowuje się w określony sposób, a oni nie wiedzą, jak mu pomóc. Może to być na przykład agresywne zachowanie, lęk separacyjny, skłonność do zmiany nastroju, trudności w nawiązywaniu lub utrzymywaniu przyjaciół, obawy o samotność, nagłe lub niewyjaśnione unikanie znajomych osób lub pewnego miejsca. W przeciwieństwie do dorosłych, których rozwój poznawczy jest bardziej rozwinięty, dzieci – zwłaszcza te bardzo małe – nie mają umiejętności posługiwania się językiem, aby w pełni zrozumieć i przekazać swoje wewnętrzne doświadczenie. Ponadto inaczej postrzegają i rozumieją one świat oraz swoje relacje z ważnymi ludźmi. Na przykład – magiczne myślenie powoduje, że dzieci wierzą, iż ich gniewne uczucia powodują rzeczywistą szkodę w realnym świecie; więc bezpośrednie mówienie o tych uczuciach może być, z ich punktu widzenia, bardzo groźne. W związku z tym zabawki i zabawa zapewniają pewien dystans psychologiczny. Ponadto dzieci są zazwyczaj bardziej zorientowane na działanie – czyli wyrażają swój wewnętrzny świat poprzez swoje zachowanie. Dlatego odgrywanie przez zabawę ich myśli, pomysłów, uczuć, pragnień, lęków i doświadczeń – jest stosownym i naturalnym działaniem terapeutycznym. Z drugiej jednak strony – terapia przez zabawę ma także na celu pomaganie dziecku w ułożeniu jego wewnętrznych doświadczeń w słowa – tak aby nie musiało się już ono uciekać wyłącznie do działania, w celu wyrażenia swego wewnętrznego doświadczenia.

 

Wygląda na to, że terapia przez zabawę jest podejściem terapeutycznym dopasowanym idealnie dla dzieci. W jakim wieku są Pani mali klienci?

Zgadza się. Dlatego jest tak efektywna, ponieważ naprawdę pomaga zaangażować dziecko w terapię i pomoc jemu wyrazić siebie w jego naturalny sposób i w naturalnym środowisku. Pomaga poukładać jego świat. I tutaj nie jestem gołosłowna. Od 1947 roku prowadzone są badania nad play therapy. Badania meta-analityczne potwierdzają jej efektywność. Play therapy jest najbardziej odpowiednia dla dzieci pomiędzy 3 a 12 rokiem życia. Jednak i starsze dzieci mogą z niej skorzystać. Większość rodziców może przypomnieć sobie czas, kiedy jechali samochodem, a ich dziecko, siedzące za nimi lub obok nich, wyraziło jakiś niepokój lub zadało pytanie, które wydawało się „nie na miejscu”, a zarazem było głębokie. W jakiś sposób struktura bez konieczności bezpośredniego kontaktu wzrokowego pozwoliła dziecku spontanicznie wyrazić to, co myślało i czuło. Podczas zabawy możemy w zrelaksowany sposób badać uczucia, myśli, niepokoje i pragnienia dziecka. Przyjemność wspólnej zabawy ma też tę zaletę, że uwalnia część stresu i niepokoju związanego z odkrywaniem trudnych tematów i uczuć. Z mojego doświadczenia wynika, że niektóre starsze dzieci czerpią korzyści z symbolicznej zabawy (np. z tworzenia scen w piaskownicy (sandplay) czy wykorzystywania kukiełek), inne natomiast używają sposobów artystycznych (np. rysowania, rzeźbienia w glinie czy malowania), aby wykreować ze mną sytuację, którą trudno jest im rozwiązać. Obie praktyki są równoprawnymi formami ekspresji, które można dzielić, słyszeć i rozumieć wspólnie, zapewniając dziecku zarówno ulgę, jak i bardziej adaptacyjne sposoby zarządzania swoimi uczuciami. Moje podejście do spotkania z dzieckiem uwzględnia zarówno specyfikę osobowości mojego klienta, jak i relację terapeutyczną, którą razem tworzymy.

A co, jeśli niektórzy nasi czytelnicy, myślę tutaj o psychoterapeutkach i psychologach, chcieliby nauczyć się metody play therapy? Jak można zdobyć wykształcenie w play therapy lub chociażby umiejętności, które pomogłyby w psychoterapii z dziećmi?

W Polsce niestety nie ma jeszcze rozwiniętego stowarzyszenia play therapy i przystosowanych warunków akademickich do szkolenia specjalistów. To jest jednak moje marzenie i plan na przyszłość. Na razie licencje i certyfikaty można zdobywać wyłącznie za granicą. Jeżeli chodzi o warsztaty i szkolenia wiem o jednej placówce w Warszawie i oczywiście tutaj u nas – na Ołtaszynie, w naszej sąsiedzkiej Poradni Zdrowia Psychicznego Homine. Organizujemy szkolenia kilka razy w roku, wspierając psychoterapeutów pracujących z dziećmi. I chciałabym skorzystać z okazji, aby podkreślić, to że szkolenie w play therapy jest bardzo ważne, aby wykorzystywać zabawę podczas sesji. Niepokoją mnie sytuacje, kiedy terapeuci są podekscytowani play therapy i jakby bawią się z dziećmi w procesie terapeutycznym, myśląc, że używają metody play therapy. Ta metoda wymaga specyficznego rozumienia procesu zabawy i odpowiedniej praktyki klinicznej.


 

Poradnia Zdrowia Psychicznego „Homine” – pomoc po sąsiedzku​

Poradnia Zdrowia Psychicznego „Homine”, działająca od przeszło trzech lat na wrocławskim Ołtaszynie (ul. Zwycięskiej 18a) oferuje nowe rodzaje pomocy: psychoterapia dzieci metodą „Play therapy” oraz wsparcie dietetyka. Zespół specjalistów poradni to w przeważającej mierze psychoterapeuci i psycholodzy. W poradni można skorzystać również z pomocy psychiatry, seksuologa oraz świetnie wykształconego i doświadczonego neurologopedy. W ostatnim czasie do grona naszych specjalistów dołączyła dietetyk. Coraz częściej problematyka psychologiczna u pacjentów manifestuje się pod postacią różnych objawów somatycznych. Stąd często potrzeba konsultacji dietetyka, które okazują się bardzo pomocne w leczeniu zaburzeń nerwicowych pod postacią somatyczną np. zespołu jelita drażliwego, nadżerek czy wrzodów żołądka. Współprowadzenie pacjenta przez dietetyka bywa również bardzo pomocne podczas leczenia niektórych przypadków zaburzeń odżywiania, szczególnie w terapii młodych pacjentek/pacjentów, gdzie kwestia posiłków, ich treści i ilości staje się przedmiotem kontroli w rodzinie i utrudnia proces leczenia. Specjalną formę pracy terapeutycznej Homine proponuje również dla najmłodszych pacjentów (3-12 lat).  Joanna Babińska, psycholog i psychoterapeutka z wieloletnim stażem, dotychczas szkoląca się i praktykująca w Stanach Zjednoczonych stosuje dość unikatową metodę terapii dzieci - Play Therapy.  Wydaje się, że jest to niezwykle nośne, w przypadku dzieci, narzędzie pracy terapeutycznej. Pozwala ono, poprzez określony sposób zabawy z dzieckiem, nie tylko skutecznie postawić rozpoznanie, lepiej zrozumieć podłoże problemów, ale przede wszystkim w bezpieczny i naturalny dla dziecka sposób prowadzić proces leczenia. Kilka razy w roku w Homine PZP realizowane są również szkolenia z Play Therapy dla specjalistów pracujących z dziećmi.

 

 

 

__1

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.gazetasasiedzka.hmn-media.pl z siedzibą we Wrocławiu. Firma HMN-MEDIA Maciej Welyczko jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe