吾师汉语学院Chiński – łatwiejszy niż myślisz

  • 23.10.2020, 16:41 (aktualizacja 23.10.2020, 16:48)
吾师汉语学院Chiński – łatwiejszy niż myślisz
Rozmawiamy z Zihao Zhuge, założycielem Akademii Języka Chińskiego WUSHI 吾师汉语学院 działającej we Wrocławiu. 28-letni mgr. Zihao Zhuge jest absolwentem wrocławskiej Wyższej Szkoły Bankowej i człowiekiem pełnym pomysłów.

Jak znalazł się Pan w Polsce?

Podróżowaliśmy po Europie, był rok 1995; razem z rodziną, moją mamą i babcią byliśmy w Polsce i Szwecji. Miałem wtedy 3 lata i nic nie pamiętam z pierwszego pobytu w tej części Europy. Drugi raz przyjechałem tu, już po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Miałem 17 lat i razem z rodziną podróżowaliśmy po kraju, zwiedzaliśmy Kraków, Poznań, Warszawę, Wrocław. Byliśmy pod wrażeniem, jaki postęp ekonomiczny zrobiła Polska. Wciąż daleko jej było do takich krajów jak Niemcy czy Francja, ale była wtedy na bardzo dobrej drodze. Po powrocie do Chin zastanawiałem się, gdzie rozpocząć studia i wybrałem Polskę. Na Uniwersytecie Wrocławskim zacząłem uczyć się języka polskiego i po dwóch latach rozpocząłem studia. Ukończyłem Zarządzanie Małym i Średnim Przedsiębiorstwem w Wyższej Szkole Bankowej, ale przez rok studiowałem też dziennikarstwo, bo interesowałem się językiem i komunikacją. Jeszcze na studiach rozpocząłem pracę. Najpierw uczyłem chińskiego jako korepetytor, potem pracowałem w szkole językowej, a później założyłem własną. Od 8 lat rozwijam z sukcesem swoją działalność.

Pochodzę z Pekinu. Rozwój ekonomiczny mojego kraju sprawił, że wielu młodych ludzi stać na wyjazd z Chin na studia do Europy, Kanady i Ameryki. Z mojej klasy ponad połowa wybrała taki model edukacji. Większość wróciła po studiach do Chin, a ja postanowiłem zostać i rozwijać firmę, którą stworzyłem jeszcze na studiach. Moja firma zajmuje się głównie nauką języka chińskiego. Z dumą mogę powiedzieć, że w tej chwili na rynku wrocławskim i w ogóle na Dolnym Śląsku jesteśmy szkołą z największą liczbą studentów. Oprócz praktycznej nauki języka chińskiego zajmujemy się także tłumaczeniami; współpracujemy z korporacjami, instytucjami samorządowymi i ambasadą; przyczyniamy się do rozwoju współpracy polsko-chińskiej w różnych obszarach.

Kim są studenci Pańskiej szkoły?

Są to głównie studenci oraz ludzie, którzy inwestują w siebie; wiele już osiągnęli – ukończyli różne uczelnie; rozwijają swoje kariery. Zawsze pytamy studentów, dlaczego chcą się uczyć chińskiego. Okazuje się, że Chiny stały się modne jako kierunek turystyczny. Wielu Polaków tam było i widziało, jak ten kraj się rozwija i jaki tam jest potencjał do inwestycji i rozwoju biznesu. Nasi uczniowie mówią często, że obraz Chin pokazywany przez media nie idzie w parze z rzeczywistością, którą widzieli. Chiny to atrakcyjny partner biznesowy i stąd zainteresowanie nauką języka chińskiego. Oczywiście oprócz uczniów-biznesmenów mamy także pasjonatów kultury chińskiej, którzy rozwijają u nas swoje hobby.

Jak szybko przeciętnie uzdolniony językowo Polak może zacząć rozmawiać po chińsku?

Po 50 godzinach nauki już widać efekty, natomiast po ok. 100 godzinach nauki student jest w stanie opanować język na takim poziomie, że może się porozumieć na podstawowe tematy; Większość studentów zapisuje się na kurs 100, a nawet 150ciogodzinny.

Każdy język najlepiej poznaje się w jego ojczyźnie – Pana studenci odwiedzają również Chiny?

Nasza szkoła umożliwia im wyjazdy na wycieczki do Chin, podczas których można rozwijać swoje kompetencje językowe i kulturowe. Nie są to wycieczki typowe. Kursanci poznają Chiny prawdziwe, nie przez luksusowe hotele czy nachalnego przewodnika. Całość planujemy przed wyjazdem, uwzględniając wszystkie oczekiwania studentów; na miejscu wynajmujemy dom; poznajemy Chińczyków; integrujemy się ze społecznością lokalną; wnikamy w kulturę.

W Polsce samo wyrażenie „mówić po chińsku” kojarzy się z czymś bardzo zawiłym, skomplikowanym – chiński faktycznie jest tak trudnym językiem?

Istnieje przekonanie, że język chiński jest bardzo trudny; szczególnie w postaci pisanej. Nic bardziej mylnego. Już po miesiącu nauki student opanowuje tyle znaków, że jest w stanie tworzyć zdania i pisać krótkie formy. Od dawna na terenie całych Chin w języku oficjalnym, czyli mandaryńskim, funkcjonuje zapis uproszczony. I tego właśnie uczymy na kursie. Wymowa też nie jest trudna.

Znam bardzo wielu kursantów, którzy na własnej skórze przekonali się, że chiński wcale nie jest trudny. Zawsze podkreślam, że skoro ja – Chińczyk nauczyłem się polskiego, który ma tak inny zapis graficzny jak mój naturalny język, to każdy potrafi zrobić to w drugą stronę. Istnieje też przekonanie, że skoro język chiński jest językiem tonalnym, to ma bardzo trudną i niejasną dla Polaka wymowę. To też nieprawda. Zawsze porównuję tony w języku chińskim do akcentów w języku polskim. Dzięki akcentowi Polacy podkreślają jakąś wartość, intencję wypowiedzi. Tony w języku chińskim działają podobnie.

Nauka w naszej szkole od początku rozpoczyna się od korelacji mówienia i pisania. Już na pierwszych zajęciach, kursant poznaje znaki; uczy się rozumieć logikę zapisu i wymowy. Mamy własny podręcznik, który ułatwia naukę; zawiera przydatne ćwiczenia i w ciekawej formie przekazuje wiedzę. Przeciętny uczeń po roku nauki w naszej szkole opanowuje język na poziomie A2, czyli na poziomie podstawowej komunikacji w mowie i piśmie, a niektórzy osiągają nawet poziom B1.

A dlaczego lepiej uczyć się z nauczycielem niż np. poprzez popularne aplikacje na telefon?

Kontaktu z natywnym nauczycielem nic nie zastąpi. Na bieżąco możemy korygować wady akcentu i wymowy; rozwiewać wątpliwości; konsultować i wyjaśniać; poprawiać błędy i dawać informację zwrotną. Niestety w Internecie działa wielu samozwańczych nauczycieli, którzy sami robiąc straszliwe błędy, wprowadzają studentów w błąd, na co jako prawdziwy nauczyciel chińskiego – nie mogę się zgodzić! Poza tym oprócz przekazywania wiedzy za pomocą skutecznych metod, ważna jest osobowość nauczyciela, jego zaangażowanie i indywidualne podejście do każdego ucznia. Aplikacje tego nie dają. Nauka w taki sposób nigdy nie będzie tak efektywna, jak praca z żywym człowiekiem.

Czy Pańska szkoła prowadzi zajęcia tylko dla dorosłych?

Nie, oferujemy również kursy dla dzieci i młodzieży. Prowadzimy je w oparciu o metody wypracowane przez nauczycieli natywnych oraz Polaków - absolwentów sinologii.

A co oznacza nazwa szkoły 吾师 (po polsku wymowa zbliżona do „łuszy”)

吾师”oznacza „Mój Nauczyciel” w języku chińskim klasycznym. Długo zastanawialiśmy się nad nazwą szkoły i spośród 16 propozycji wybraliśmy właśnie tę, bo w języku polskim słowo to ma ciekawe brzmienie i znaczenie zupełnie inne niż w Chinach, ale z perspektywy uczenia się języka, uszy są bardzo ważne.

Czy studenci po ukończeniu kursów utrzymują kontakt z Pana Szkołą?

Bardzo często. Prócz działalności czysto edukacyjnej zajmujemy się także wyszukiwaniem kontaktów biznesowych; organizacją spotkań i konsultacjami. Weryfikacją chińskich dostawców w kontekście szeroko pojmowanego handlu; prowadzimy też działalność B2B. Służymy także radą w kontekście różnic kulturowych, które czasem mogą być przeszkodą w kontaktach biznesowych. Coraz więcej polskich firm/zakładów produkcyjnych sprowadza maszyny i urządzenia z Chin; moja szkoła zajmuje się także tłumaczeniem symultanicznym w zakresie obsługi nowych technologii i szkoleń polskich pracowników prowadzonych przez Chińczyków.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Maciej Wełyczko

Akademii Języka Chińskiego WUSHI 吾师汉语学院

Ul. Wita Stwosza 58/2, Rynek Wrocławia

[email protected]

www.wushi.pl

tel. 537 270 988

__1

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.gazetasasiedzka.hmn-media.pl z siedzibą we Wrocławiu. Firma HMN-MEDIA Maciej Welyczko jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe