Rozpoczęły niedzielny mityng dwuletnie konie pełnej krwi angielskiej, których sześciokonną stawkę poprowadziła Lady Crown (Stefano Mura). Blisko trzymała się Winajarka dosiadana przez Kamila Grzybowskiego i te dwie klacze między sobą rozstrzygnęły walkę o prymat. Winajarka trenowana przez Łukasza Sucha na Partynicach miała na końcowych metrach więcej szybkości niż rywalka i reprezentantka stajni Pegaz zwycięstwem ozdobiła swój debiutancki występ. Na trzecie miejsce za pokonaną o pół długości Lady Crown finiszował Moon Buster (Konrad Mazur), ale już ze stratą czterech i pół długości.
W następnej gonitwie spotkały się dwulatki wyhodowane w Polsce. Tutaj również w dystans ruszyła szóstka koni, spośród których najszybciej z boksu maszyny startowej wyszła Mandragora. Dosiadana przez Konrada Mazura reprezentantka stajni Joanna Zalewska trenowana we Wrocławiu przez Michała Borkowskiego nie oddała już czołowej pozycji do celownika. Próbujący gonić Kontradmirał (Stefano Mura) stracił do zwyciężczyni cztery długości, a półtorej długości za nim na trzecie miejsce finiszował w końcówce Nastrój (Sanzhar Abaev).
Darley pod Karoliną Kamińską efektownie finiszowała w Nagrodzie KOWR i partynicki trener Łukasz Such mógł cieszyć się z drugiego zwycięstwa. Przedstawicielka stajni SK Wiśnicz II stoczyła o nie walkę z Pustynną Monetą (Stefano Mura), która przy wyjściu na końcową prostą sporo zyskała przy kanacie i próbowała ucieczki. Darley wyszyła z zakrętu szerzej, ale zdążyła się na tyle rozpędzić, by na celownik wpaść jedną i ćwierć długości przed rywalką, za którą w odstępie jednej i trzech czwartych długości przybiegł galopujący od początku w czołówce Pierre (Kamil Grzybowski).
Zuzanna Mosoń dosiadająca Marleya w dość niecodzienny sposób rozegrała – i wygrała – pierwszą z dwóch gonitw uczniowskich w programie. Początkowo utrzymywała trzecią pozycję w stawce prowadzonej z przewagą przez Karakala (Anna Dąbrowska). W zakręcie odpadła na piąte miejsce i zaczęła coraz więcej tracić do lidera. Ale po wyjściu z zakrętu Marley nagle zaczął nabierać szybkości, w połowie prostej dogonił Karakala, w ekspresowym tempie go wyprzedził i na celowniku zdobył nad nim aż pięć długości przewagi. Trzeci trzy i pół długości dalej przybiegł Black Flash (Magdalena Wójcik). Marley ściga się w barwach stajni Probeko, a trenuje go na Partynicach Marlena Stanisławska.
Memoriał Profesora Andrzeja Modrakowskiego wygrała Anagramma, którą do zwycięstwa z dalszej pozycji poprowadził Kamil Grzybowski. Klacz przygotowana dla stajni Janów Podlaski przez trenera Petro Nakoniechnyi’ego do wyjścia na prostą znajdowała się w środku stawki. Później jednak zdecydowanie zwiększyła tempo i mijając kolejnych rywali, pierwsza pojawiła się w celowniku. O jedną i ćwierć długości za nią finiszował Antilopper (Sanzhar Abaev), a na trzecie miejsce trzy długości dalej wysunęła się w końcówce El Jadida (Konrad Mazur).
Akurat na swoim koronnym dystansie jednej mili nie dał pod Kamilem Grzybowskim szans rywalom w trzeciogrupowym handikapie o Nagrodę LOTTO. Wygrał pewnie o jedną i ćwierć długości przed dyktującym tempo Dacinnim (Zuzanna Mosoń), taką samą stratę miał trzeci na celowniku Mr Nunek (Konrad Mazur). Rozczarowała służewiecka Tomiris (Stefano Mura), przegrywając w końcówce o nos nawet trzecie miejsce. Zwycięskiego konia dla stajni Huragan trenuje Łukasz Such.
Kolejny handikap, czwartej grupy na dystansie 1907 m, przyniósł kolejne zwycięstwo Kamila Grzybowskiego i Łukasza Sucha. Z trójki koni liczących się w walce o prymat najszybciej na celowniku zameldowała się Isera w barwach stajni Pegaz, za nią o jedną długość niespodziewanie finiszował Irish Kiss (Anna Dąbrowska), do którego trzy czwarte długości stracił Rysiek (Amelia Handke). Zawiodła kolejna liczona klacz ze Służewca, Atlantic Diamond (Stefano Mura), kończąc wyścig dopiero na czwartym miejscu i aż dziewięć długości za Ryśkiem.
Dzień zamknął tak jak otworzył – zwycięstwem: Łukasz Such do ostatniego wyścigu siodłał Bazukę, która pewnie wygrała pod Amelią Handke drugą gonitwę uczniowską. Reprezentantka stajni Krasne VI odparła na finiszowych metrach atak Neve (Zuzanna Mosoń), pokonując rywalkę o jedną i ćwierć długości; trzecia ze stratą czterech długości przybiegła Szansonistka (Zuzanna Czubryk), wyprzedzając w końcówce zmęczoną prowadzeniem od startu w szaleńczym tempie Sunny Side (Aleksandra Murawska).

Napisz komentarz
Komentarze